|
● Strona ● Dyskusja ● Tekst źródłowy ● Historia i autorzy
Masakra pod Eloon
Podczas gdy w V Pułk Enelandii po porażce z Armią Virlandii uciekł spod Bordergardu, VI Pułk liczący 10 tysięcy żołnierzy przedostał się w okolice Eloon. Książe Ilidian widząc wroga pod bramami swojego miasta nie chciał czekać na pomoc armii i spróbował samemu rozprawić się z wrogiem.
Siedział dumnie na swym koniu widząc jak z miasta wyjeżdza 20 tysięczna Armia, największa siła Virlandii. Wojsko to nie miało sobie równych. Wiedział, że jego żołnierze powinni pokonać każdego, rozkaz wydał tylko jeden "zniszczyć". Nie pojechał jednak z wojskiem, dowódców wybrał młodych i niedoświadczonych, nie dając im żadnych wskazówek co do walki, zamiast tego powiedział im, że bez problemu poradzą sobie z wrogiem.
Młodzi przywódcy czuli się pewnie, ruszyli dumnie do boju rzucając od razu do walki całą armię. To był największy błąd tej wojny: piechota Enelandczyków z pomocą łuczników zdołała powstrzymać natarcie jazdy, co zaskoczyło Eloończyków. Ta chwila wahania kosztowała ich bardzo dużo. Wróg był przygotowany na ten atak. W chwili, gdy oddziały Księcia próbowały bezskutecznie przebić się przez piechotę Enelandii, nieoczekiwanie okazało się, że jazda wroga ich otoczyła i zaatakowała z boku niszcząc po drodze wszystko co napotkała. Wojska Ilidiana wpadły w panikę, dowódcy albo nie żyli albo rzucili się do ucieczki, co jeszcze pogorszyło sytuację, która i tak była już tragiczna. Straty były ogromne, z wielkiej armii Księcia została już tylko garstka, bitwa była przegrana, a błąd jaki popełnił Ilidian nie zostanie zapomniany przez wiele lat. Miejmy nadzieję, że nikt go już nie popełni.
Odwet
Gdy Książe Ilidian dowiedział się o wyniku bitwy, wpadł w wściekłość. Niektórzy mówią, że jego krzyki w zamku jeszcze słychać było przez wiele godzin, a wielu przyjaciół Ilidiana, którzy tego dnia z nim rozmawiali, odwróciło się od niego z niewiadomych powodów. Nikt z nich nie chciał więcej o tym rozmawiać. Podobno jeszcze tego samego dnia Książe zebrał kolejną armię i zmiażdżył nią swojego wroga, lecz do końca nikt nie wie, jaka jest prawda. Fakty są takie, że siły VI Pułku Enelandii znacznie się zmniejszyły, jednak ani po bitwie, ani po wojskach księcia nie pozostał żaden ślad.
Tekst dotyczy wojny z Enelandią, któa miała miejsce w latach 17 - 18 n.e.k. Prawdopodobne autorstwo: pułkownik Cobretti.
| |