>Logowanie i rejestracja




Powered by MediaWiki
StronaDyskusjaEdytujHistoria i autorzy

Traktat astronomiczny

Mieszkamy na ziemi. Jakoś nigdy nie przyszło nikomu do głowy nadać nazwę temu, co jest pod naszymi stopami. To po prostu ziemia i tyle. Już nasi przodkowie wiedzieli, że jest kulą, dookoła której krąży Wielkie Ciemne Słońce i Małe Jasne Słońce. Kiedy zapada noc, czyli oba słońca nie są widoczne, można zobaczyć gwiazdy: stałe i bładzące. Te ostatnie określno słowem 'planeta', co w dawno wymarłym języku oznaczało 'to, co błądzi'. I tyle. Tymczasem to, na czym mieszkamy jest obiektem, który się obraca: wokół własnej osi, wokół Wielkiego Ciemnego Słońca, a wraz z nim wokół Małego Jasnego Słońca.

Jak zatem wygląda cały nasz układ? W środku jest Małe Jasne Słońce. Nie jest ono takie małe, ale odległość sprawia, że takie się wydaje obserwatorowi z ziemi. I to jest prawdziwe słońce naszego układu, czyli gwiazda. Wokół niej po bardzo wydłużonych eliptycznych orbitach krąży kilka planet. Wielkie Ciemne Słońce jest jedną z nich. Wokół drugiej planety licząc od słońca krąży zaś ciało, które można nazwać satelitą i to jest miejsce, na którym żyjemy. Obrót wokół własnej osi ziemi trwa okres nazywany przeliczeniem. Pełen obrót wokół planety - rokiem virlandzkim. Na rok prawdziwy, czyli pełen obrót planety wraz z satelitą wokół prawdziwego słońca, składa się aż 2000 lat virlandzkich. Od około 150 lat trwa lato. Planeta, wokół której krążymy, znajduje się teraz w połowie drogi z perihelium (czyli tej części elipsy, która jest najbliżej słońca) do puntu tzw. ekwinokcjum (czyli zrównania dnia i nocy, tylko że nie u nas, a na palnecie, wokół krótej krążymy). Za jakieś 150 lat zacznie się jesień. Potem nastąpi długa zima. Pocieszający jest fakt, że planeta dostacza naszemu światu tyle ciepła i dostateczną ilość światła, że nie istoty żyjące na jego powierzchni nie odczują straszliwych skutków ochłodzenia klimatu. Aczkolwiek pewnie kilka lodowców pokryje sporą część ziemi. Do aphelium (czyli najbardziej oddalonej części orbity okołosłonecznej) dotrzemy za jakieś 800 virlandzkich lat.

Traktat jest kompilacją tłumaczeń starych kodeksów nadesłanych do Bilbioteki Królewskiej z głównej światyni Bogini Morath na wyspie Wolnych Osadników. Tłumaczenie i skład: Seshat

Z Land of Shadows